Aktualności

14 września 2026

Metalomania – IV edycja

aktualności

Na zdjęciu po lewej stronie widoczny jest fragment ludzkiej sylwetki, po prawej stronie dwie dłonie trzymające metalowy przedmiot, w centralnej części zdjęcia są różne metalowe drobiazgi.

Kolejną edycję Metalomanii rozpoczęliśmy – zgodnie z tradycją – ruszając tam, gdzie w każdym zaułku czai się niespodzianka, na złomowisko. I nie ma co ukrywać… dla osób z artystyczną wyobraźnią to miejsce jest po prostu niesamowite! Tu każdy kawałek metalu wygląda jak przyszłe dzieło sztuki, każda zębatka prosi o drugie życie, a stare sprężyny stają się absolutnie niezbędne. Na szczęście nie byliśmy zdani wyłącznie na własny entuzjazm. Nasz instruktor – Tomasz Wiechnik – dzielnie pełnił rolę głosu rozsądku i skutecznie studził kolekcjonerskie zapędy. Gdyby nie on, najprawdopodobniej zabralibyśmy wszystko!
Uczestnicy mieli już pierwsze pomysły na swoje prace, ale taka wyprawa zawsze otwiera kolejne drzwi: wystarczy jeden niepozorny element, aby w głowie pojawiło się dziesięć nowych koncepcji. Złomowisko po raz kolejny nie zawiodło: wróciliśmy z bagażnikiem pełnym rdzy.
Kolejny etap Metalomanii to przerabianie tekstyliów. Były spodnie, które już nimi nie są, tkaniny w roli farb i kwiaty, które nigdy nie zwiędną. Pierwsze godziny warsztatów upłynęły przede wszystkim na projektowaniu. Każdy uczestnik przyszedł z innym pomysłem, więc z góry było wiadomo, że efektem pracy nie będzie jedna wspólna kolekcja sezonu. Instruktorka – Aleksandra Sochan – podpowiadała, jak przełożyć pomysły z głowy na coś, co rzeczywiście da się zrobić.
Z tkanin, które uczestnicy zdobyli, powstały nowe ubrania i dodatki – m.in. biżuteria i obraz – a także detale lub bazy potrzebne do wykończenia prac z metalu. Stare spodnie nie muszą pozostać starymi spodniami, a resztki tkanin nie muszą trafić do kosza – tylko w ramki. Tekstyliomania okazała się także szybkim kursem języka krawieckiego. Uczestnicy rozumieją teraz większość fachowych określeń, więc „stębnówka” czy „coverlock” nie brzmią już jak nazwy egzotycznych przedstawicieli fauny. Jedna z uczestniczek po zajęciach podjęła nawet decyzję: będzie własna maszyna do szycia.
Warsztaty były nie tylko nauką różnych technik krawieckich, ale też patrzenia na materiały w zupełnie nowy sposób. Zamiast wyrzucać, kombinujemy, przerabiamy, łączymy i sprawdzamy, co z pozornie niepotrzebnej rzeczy można jeszcze wyczarować.
Po tekstyliach przyszedł czas na iskry i hałas. Co może łączyć Don Kichota z pająkiem, aniołem, karabinem, kwiatami, biżuterią i robakami? Właściwie wszystko, na przykład solidny spaw… Tym razem jednak znów chodzi o Metalomanię.
Uczestnicy zajęć, patrząc na kawałek metalu, nie widzieli kawałka metalu – każdy przyszedł z konkretną wizją. Najpierw trzeba było jednak przygotować materiał. Było więc czyszczenie, docinanie, wyginanie i tłuczenie. Na chodniku przy dworcu PKP zrobiło się tak intensywnie, że przechodnie pytali, czy odpracowujemy tu jakieś prace społeczne. Cóż, można powiedzieć, że… nie do końca.
Nie ma Metalomanii bez… arcypłaskiej łyżki! Kolejnym krokiem były godziny spawania i wszelkich innych eksperymentów. Sprawdziliśmy między innymi zderzenie metalu z miękkością tkanin. Nad wszystkim czuwał nasz instruktor, Tomasz Wiechnik, dla którego słowa „tego chyba nie da się zrobić” są raczej zaproszeniem do dalszej pracy niż powodem rezygnacji. Po prostu patrzył na skomplikowaną konstrukcję i mówił: „dobra, zrobimy to tak…”
I w ten sposób kawałki metalu znalezione na złomowisku, „niepotrzebne” tkaniny, pomysły uczestników oraz godziny pracy podczas warsztatów połączyły się w jedną Metalomanię. Powstały nowe przedmioty, nowe umiejętności i przede wszystkim przekonanie, że pozornie niepotrzebne rzeczy mogą dostać drugie życie, jeśli spojrzeć na nie z odrobiną wyobraźni.
Serdecznie dziękujemy Aleksandrze Sochan i Tomaszowi Wiechnikowi za prowadzenie warsztatów oraz wszystkim uczestnikom za pomysły, pracę i gotowość do eksperymentowania. Prace powstałe podczas wszystkich warsztatów w ramach Metalomanii będzie można obejrzeć na wernisażu – 11 października, na który już teraz zapraszamy.
Projekt „Metalomania – IV edycja” jest realizowany w ramach Programu Pracownie Orange.