zamknij

Okno Johari

0

Dodano: 2018-09-25

Jeżeli śledzicie losy naszego lidera, Marka, to doskonale pamiętacie, że na co dzień ma sporo na głowie. Cały czas chętnie się uczy (m.in. czyta książki, wyciąga wnioski z doświadczeń, korzysta ze wsparcia coacha) i jednocześnie rozwija Pracownię. Nagrody, uznanie i pochwały płyną z różnych stron. Słysząc je, Marek stara się jeszcze bardziej i rozkręca kolejne nowe projekty. Zadań jest coraz więcej, miejsca na dzielenie się tym, co Marek i inni myślą, czują, potrzebują – brakuje. Do tego zarządza swoim małym i różnorodnym zespołem współpracowników: zbiera i przekazuje informacje, łagodzi napięcia, podejmuje decyzje, deleguje zadania.  Zdarza się, że czasem po intensywnym dniu pracy jest tak zmęczony, że na pytania rodziców tylko macha ręką lub rzuca, że wszystko jest OK, zaproszenie znajomych do wspólnego wyjścia do kina ignoruje, a  swojej dziewczynie, która już od jakiegoś czasu wspomina, że chciałaby wspólnie gdzieś wyjechać na kilka dni, odburknie coś niegrzecznie. Co więcej, ostatnio skłamał koledze, gdy ten zapytał go o zarobki, a Edyta, która była z nim na spotkaniu u wójta w drodze powrotnej powiedziała, że Marek był jakiś spięty i sztywny, co było sprzeczne z opinią, jaką Marek ma na swój temat.

Marek w swoim środowisku lokalnym jest postrzegany jako osoba pełna energii i pasji, zawsze uśmiechnięta, kontaktowa i służąca pomocą. W zespole jest różnie. Ostatni tydzień był szczególnie trudny, bo najpierw Marek obraził się na Janka, swojego brata, który skrytykował jego pomysł. Potem wściekł się na Wojtka, który nie dopilnował budżetu, a na koniec nie pomógł Basi – po prostu uciekł od problemu. Ludzie za plecami Marka zaczynają mówić, że często nie zauważa wielu ważnych rzeczy.

Marek ma przekonanie, że świetnie zna siebie, że wie o sobie wszystko, oraz że jest świadomy tego, jak postrzegają go inne osoby. Ostatnie dni i tygodnie spowodowały jednak, że to przekonanie osłabło. Markowi trudno jest trwać w roli silnego i mocnego lidera przez całą dobę, ale nikomu o tym nie mówił. Już nie pamięta, kiedy ostatni raz z kimkolwiek rozmawiał naprawdę szczerze – o tym, co czuje i jakie ma pragnienia, z jakimi trudnościami się teraz zmaga. Kiedy więc do Pracowni przyszło zaproszenie do udziału w grupie coachingowej, chętnie z niego skorzystał.

Na początku opowiadał tylko o swoich sukcesach, bo od zawsze uczono go, że otwarte mówienie o sobie i swoich słabościach nie jest społecznie akceptowane. Poza tym bał się, że gdy powie, że nie jest supermenem, grupa będzie się z niego śmiała albo go odrzuci. Inni liderzy Pracowni – pozostali członkowie grupy coachingowej – dość szybko zaczęli podejrzewać, że Marek nie jest ideałem (jak większość z nas), ale nie jest gotowy na ewentualne odkrycie jakiejś niewygodnej prawdy dla siebie i woli trwać w nieświadomości. Pierwsze informacje zwrotne, które nasz bohater usłyszał po autoprezentacji, zdziwiły go i zezłościły. Krzysztof powiedział o swoim wrażeniu, że lepiej zna Marka niż on sam. Od Krystyny usłyszał, że zwróciła uwagę na to, że Marek łatwo mówi o faktach, a w ogóle nic o swoich potrzebach i emocjach. Ktoś inny zasugerował, że Marek chowa się za zasłoną idealnego lidera, ponieważ przeczuwa, że jeśli pokaże, że nie jest najlepszy, ludzie szybko go odrzucą. Markowi trudno było to przyjąć, ale jednocześnie komentarze uczestników zmusiły go do refleksji i poddawania w wątpliwość tego, czy rzeczywiście tak dobrze siebie zna. Coach zaproponował więc Markowi dalszą pracę i przyjrzenie się sobie przez pryzmat Okna Johari. Na kolejnym spotkaniu grupy coach rozdał ściągawkę z modelem Okna Johari i wyjaśnił:

Wyobraźcie sobie okno podzielone na 4 ćwiartki. Pierwsza ćwiartka to obszar otwarty (Otwarte Ja), który obejmuje to, co o sobie wiemy i co inni wiedzą o nas (np. cechy, uczucia, wiedza, umiejętności, talenty; wszystko to, czego jesteśmy świadomi oraz co znają inni). Druga ćwiartka to obszar ślepy (Ślepe Ja) – to część, której my nie jesteśmy świadomi, ale inni znają ją, np. nasze przyzwyczajenia, oznaki zmanierowania, mechanizmy obronne, strategie ucieczki. Trzecia ćwiartka to obszar ukryty (Ukryte Ja). To okno, w którym znajduje się to, co ja wiem na swój temat, ale inni nie wiedzą. Tu chowamy nasze sekrety – wszystko to, co potajemnie myślimy, czujemy, czego pragniemy. Czwarta ćwiartka to obszar nieznany (Nieznane Ja) – nieznany dla nas samych i dla innych – do momentu, gdy okoliczności spowodują ich ujawnienie się.

Powyższy podział nie jest sztywny, a poszczególne części nie są zamknięte. Wszystko co widzimy, słyszymy i czego dotykamy w świecie zewnętrznym przechodzi do naszego Ukrytego Ja. Niektóre doświadczenia wzmacniają nasze nieuświadomione przyzwyczajenia, a więc wędrują do Ślepego Ja. Pewne rzeczy pamiętamy, ale ich nie ujawniamy, tak więc pozostają one w Ukrytym Ja. A jeszcze inne zauważamy i dzielimy się nimi z innymi – te przechodzą do Otwartego Ja. Kiedy przyjmiemy informację zwrotną albo mamy refleksję na temat naszych mechanizmów działania, informacja ta przenosi się ze Ślepego ja do Ukrytego Ja. Jeśli podzielimy się „odkryciem” z kimś innym, informacja przechodzi do Otwartego Ja.

Jeśli zależy nam na lepszym samopoznaniu, to przede wszystkim przyjrzyjmy się obszarowi ślepemu – to tu często chowają się nasze zachowania, które mają znaczenie dla innych ludzi i wywierają na nich silny wpływ, choć sami nie zdajemy sobie z tego sprawy. Często zdarza się, że zachowania te obniżają skuteczność zawodową, utrudniają budowanie dobrych relacji oraz kształtują opinie, które inni ludzie tworzą na nasz temat. Wiele osób nie chce spoglądać w swoje ślepe okno, uznając je za krzywe, niepotrzebne im zwierciadło.

Marek pomyślał sobie, że usłyszenie prawdy o sobie jest trudne, podobnie jak przyznanie się do błędów, ale bez tego nie da się pójść dalej. A skoro w poznaniu tego obszaru niezwykle przydatna jest informacja zwrotna, postanowił więc zacząć właśnie od tego:  w przyszłym tygodniu poprosi o takie informacje swój zespół. Pomyślał także o tym, że być może usłyszy o sobie nie tylko trudne komunikaty, lecz także dobre rzeczy, których do tej pory nie był świadomy.

 

Autorka: Małgorzata Czarnecka

Redakcja i korekta: Aneta Birnbaum

Skontaktuj się z autorem