zamknij

Dream Team - o rolach grupowych wg Belbina

0

Dodano: 2018-07-25

W naszych poprzednich artykułach poznaliście Marka, lidera Pracowni Orange, który – choć nie bez potknięć – rozwija Pracownię, skutecznie angażując do działań lokalną społeczność. Udało mu się nawet zbudować mały, ale sprawny zespół ludzi, którzy wspierają go w codziennych zadaniach. Od pewnego czasu Marek ma jednak wrażenie, że dosłownie każda rzecz przechodzi przez jego ręce. Tymczasem zbliża się termin składania nowych projektów, a pracy jest coraz więcej. Ludzie, owszem, są zaangażowani, ale co i raz okazuje się, że ktoś czegoś nie umie i to ostatecznie Marek musi się tym zająć.

Kto jest na pokładzie?

Od samego początku z Markiem działa Basia, która jest doświadczona w składaniu i rozliczaniu grantów, choć rzadko kiedy sama wychodzi z inicjatywą. Lubi mieć wyraźnie powiedziane, czego się od niej oczekuje i staje się nerwowa, gdy nagle musi coś zmienić. Marek może mieć jednak pewność, że Basia zawsze wywiąże się z powierzonych jej zadań.

Od jakiegoś czasu w Pracowni można spotkać Edytę. To młoda dziewczyna, tuż po studiach, która przyjechała do tej miejscowości z większego miasta. Tam działała w organizacji pozarządowej, dzięki czemu ma wiele pomysłów i wypracowaną sieć kontaktów. Już raz sprowadziła do Pracowni świetnego specjalistę od kodowania, ale inne jej pomysły jakoś nie doczekały się realizacji. Edyta uwielbia spotykać się z ludźmi i spędzać wspólnie czas. Ma dużo pomysłów na integrację zarówno zespołu Pracowni, jak i ludzi, którzy do Pracowni przychodzą, ale wszyscy wokół widzą, że ciągnie zbyt wiele srok za ogon.

Marek ma poczucie, że może liczyć na Wojtka, instruktora harcerskiego, który świetnie potrafi zarządzać swoją drużyną. Wojtek jest poukładany rzetelny, pracowity, świetnie dogaduje się z innymi, ale nie ma jakichś szczególnie inspirujących pomysłów.

Jaki jest mój „Dream Team”?

Markowi podczas szkolenia polecono książkę „Twoja rola w zespole” Mereditha Belbina, zdecydował się więc spojrzeć na ludzi, którzy go otaczają. przez pryzmat zaproponowanej przez autora typologii.

W ten sposób dowiedział się, że w zespole potrzebna jest Lokomotywa, czyli ktoś, kto będzie stawiał przed Pracownią ambitne cele i nie bał się wyzwań. – To chyba ja – pomyślał Marek – nawet zgadza się to, że czasem jestem zbyt wymagający wobec innych. Marek odnalazł się też w roli Kreatora, czyli osoby, która wprowadza nowe idee i rozwiązania. To był głównie mój pomysł z całą tą Pracownią i nadal mam co najmniej 100 rożnych nowych idei, co można tutaj zrobić. Czasem mam wrażenie, że jest tego nawet za dużo… – zastanowił się Marek.

Za to Basia świetnie pasuje do roli Praktycznego Realizatora, czyli osoby, która niezawodnie wykonuje powierzone jej zadania. Basia jest też niewątpliwie Specjalistą – dysponuje unikatową i bardzo ważną dla Pracowni wiedzą. Trudno się jednak po niej spodziewać, że sama będzie podsuwać nowe rozwiązania.

Ten potencjał ma Edyta, która zna tak wiele osób, inicjatyw i spraw, że śmiało można uznać ją za Poszukiwacza Źródeł, czyli kogoś, kto dzięki kontaktom i znajomościom rożnych przedsięwzięć może podsuwać nowe, ciekawe rozwiązania. Edyta jest niewątpliwie także Dusza Zespołu: nawet w najbardziej nerwowej sytuacji zareaguje jakimś trafnym żartem, który pomoże rozładować atmosferę. Edyta zawsze też pamięta o tym, aby doceniać innych i dziękować im, o czym Markowi często zdarza się zapomnieć.

Cennym odkryciem było dla Marka uzmysłowienie sobie, że Lokomotywa to nie to samo co Koordynator. Ten pierwszy stawia cele, tworzy wizję, ale to ten drugi skutecznie zarządza ludźmi. Marek zobaczył Koordynatora w Wojtku. Postanowił, że przy okazji kolejnej dużej imprezy powierzy Wojtkowi jej koordynację.

A czy kogoś brakuje? Marek przypomniał sobie, że dwa ostatnie złożone przez nich wnioski zostały odrzucone ze względów formalnych, ponieważ załączniki były źle skompletowane. To nasunęło mu myśl, że w zespole przydałby się Finiszujący Perfekcjonista, czyli osoba, która potrafi w porę wychwycić i naprawić błędy. Właściwie to Janek, jego brat, świetnie by się do tego nadawał, ale Marek dotychczas unikał współpracy z nim, ponieważ Janek kilka razy skrytykował jego pomysły. Po lekturze książki Belbina dotarło do Marka, że zespołowi i Pracowni potrzebny jest także Ewaluator, czyli ktoś, kto z dystansu potrafi patrzeć na działania i  trafnie określić, co mogłoby być zrobione lepiej. Janek na pewno ma taki potencjał, Marek postanowił więc otworzyć się na rozmowę z bratem i zaprosić go do współpracy.

Lektura „Twojej roli w zespole” Belbina pozwoliła Markowi przyjrzeć się z dystansu ludziom, których na co dzień zaprasza do współpracy. Pozwoliła też trafniej określić jego rolę w zespole i nazwać kompetencje. Jasne, idealne zespoły nie istnieją,  jednak trafne rozpoznanie potencjału współpracujących z nami osób pozwala na lepsze wykorzystywanie dostępnych zasobów i poszukanie tych cech, których jako zespół jeszcze nie mamy. 

Autorka: Aleksandra Daszkowska – Kamińska

Redakcja i korekta: Aneta Birnbaum

 

 

Skontaktuj się z autorem